Wraz z członkiniami DKK dla dorosłych, na dzisiejszym spotkaniu dyskusyjnym na tapet wzięłyśmy Dziennik Mai Isabel Allende. To powieść o tabu (rodzinnym, antropologiczno-kulturowym) i nieprzepracowanej traumie, która odbija się echem w narodzie, czy też w postępowaniu głównej bohaterki, prowadząc ją na dno.

Czy w pełnym miłości domu Mai czegoś zabrakło? Co może wyciągnąć człowieka z ruiny? Czy wspólnota, nawet pielęgnująca zmowę milczenia, jest wartością? Bierzcie i czytajcie, a o książkę pytajcie w Bibliotece Głównej w Jerzmanowicach. Przy okazji dowiecie się, czy Fakin to dobre imię dla zwierzątka i ile trzeba czekać na Chilijczyków;))