Jerzmanowicka biblioteka była w poniedziałek miejscem dwóch spotkań dyskusyjnych grup czytelniczych, a jedną z nich był oczywiście działający już od 2 lat Klub Książki Ludu Pracującego Miast i Wsi. Tym razem mieliśmy okazję porozmawiać o Widnokręgu Wiesława Myśliwskiego, która to powieść wzbudziła mieszane uczucia.

Część z nas przyznała, że lektura była dla nich męcząca, głównie za sprawą wolnego tempa i paciorkowej konstrukcji narracji. Inni natomiast docenili charakterystyczny dla Myśliwskiego gawędziarski styl, który pozwala zanurzyć się w świecie wspomnień i zatrzymać nad pozornie drobnymi chwilami z życia bohatera.

Powieść jest literacką pocztówką z dzieciństwa – powrotem do ludzi, miejsc i zdarzeń, które z perspektywy dorosłości podlegają idealizacji, nabierają rangi mitu, stają się fundamentem tożsamości. Autor kreuje ten okres życia nie jako prosty zapis faktów, lecz jako refleksyjny pejzaż pamięci. Z kolei sylwetki członków rodziny, przede wszystkim matki bohatera, ale i wuja Władysława czy ojca, to w istocie portrety psychologiczne: przegranego życia, zawiedzionych ambicji, złości, czy bezradności.

Ważnym wątkiem rozmowy było także znaczenie tytułowego “widnokręgu”. Zinterpretować go można jako prywatny świat bohatera – krąg wyznaczony przez ludzi, wspomnienia i miejsca, które budują jego tożsamość. To właśnie ta osobista przestrzeń, z pozoru niewielka, okazuje się dla dorosłego narratora punktem odniesienia i swoistą kotwicą, do której powraca on, próbując zrozumieć własne życie.