Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Dzisiaj jest: 20 Kwiecień 2018        Imieniny obchodzą: Agnieszka, Teodor, Czesław

Zygmunt Krzystanek

Z DZIEJÓW PARAFII
10 lat po wielkim jubileuszu Gotkowic

 

Zapraszamy do przeczytania artykułu
Pana Zygmunta Krzystanka

Artykuł ukazał się w Nr 33 NATANAELA, s. 6-8


Właśnie upłynęło dziesięć lat od wielkiego jubileuszu 600 – lecia Gotkowic. O tym doniosłym wydarzeniu, najważniejszym w dotychczasowych dziejach tej miejscowości, należy przypomnieć, zwłaszcza nowym dziesięciu młodym rocznikom społeczności parafialnej.

W królewskim dokumencie monarchy Władysława Jagiełły z 20 marca 1406 r. zawarta jest pierwsza wzmianka o Gotkowicach. Ten dokument to przywilej, na mocy którego rycerz królewski Jan Mężyk herbu Wadwicz, otrzymał 1000 grzywien na zamku i dobrach ojcowskich. W tym dokumencie wyszczególniono: „który to zamek Ociec, Jan alias Johan Manzyk, rycerz nasz z wsiami Smardzewice, Wielka Wieś, Żelków, Wierzchowie, Bębło, Jerzmanowice i Gotkowice z wszystkimi przynależnymi dochodami […] będzie trzymał, w sumie 1000 grzywien”. Król zobowiązał się do wykupienia zamku z rąk spadkobierców po śmierci Mężyka.

Należy dodać, że sekretarz królewski Jan Mężyk, posesor starostwa ziemskiego ojcowskiego, cztery lata później, 15 lipca 1410 r. przed bitwą pod Grunwaldem, przetłumaczył królowi Władysławowi Jagielle z języka niemieckiego przemówienie posła krzyżackiego, wręczającego dwa nagie miecze od wielkiego mistrza krzyżackiego Ulrika von Jungingena.

Zapewne początki istnienia Gotkowic sięgają XIV w. Gotkowice to nazwa patronimiczna, pochodząca od starosłowiańskiej nazwy osobowej Godek (Godzimir, Godzisław), znanej już w 1202 r. Nazwa ta w dziejach ulegała wielu przekształceniom i tak: Gotcowice (1406), Gotkowicze (1564), Gołkowice, Godkowice (1787).

Na terenach dzisiejszych Gotkowic w XV w. uprawianych było 6 łanów i 1 pręt (1/12) łanu. Lustracja z 1564 r. wykazała, że gospodarowało tam pięciu kmieci. Była tam również karczma wjezdna z rolą, obok uczęszczanego traktu wiodącego z Krakowa przez Olkusz na Śląsk. Do XVI w. gospodarzom uposażonym w 1 łan (60 morgów) ziemi żyło całkiem dobrze. Jednak już w II połowie XVI w. starosta ojcowski StanisławPłaza drastycznie podwyższył obciążenia na rzecz zamku, co było powodem skargi mieszkańców Gotkowic, Jerzmanowic i Szklar do króla Zygmunta Augusta, jako że królewszczyzny podlegały pod jurysdykcję króla i jego Referendarii. Gotkowice, jak również Jerzmanowice, były królewszczyzną aż do trzeciego rozbioru Polski. W czasach pańszczyźnianych, w prywatnych dobrach, właściciel był jednocześnie sędzią.

Następnym nieszczęściem dla Gotkowic i nie tylko, były w 1570 r. wyjątkowo obfite deszcze oraz katastrofalne wiosenne przymrozki, które spowodowały paroletni głód. Wówczas  nadeszło jeszcze „morowe powietrze”, które dopełniło ogromu nieszczęść.

W drugiej połowie XVII w. trwały nieustanne wojny z Chmielnickim, Tatarami, Rosją, Szwecją i Siedmiogrodem . Gotkowice znalazły się obok całkowitej zagłady w czasie „potopu szwedzkiego”. Po kapitulacji Krakowa 19 października 1655 r., poddał się również Zamek Ojcowski. Wieś została zrabowana i spalona. Pięć lat później, lustracja wykazała, że w Gotkowicach było tylko jedno gospodarstwo „półłannika”, jedno „ćwiertnika” i jedno „półćwiertnika”, czyli tylko trzech drobnych gospodarzy. Nawet po 30 latach sytuacja nie wróciła do stanu pierwotnego. Nadal brakował ludzi, ziarna oraz koni i wołów.

Kolejnym zagrożeniem dla Gotkowic był początek I wojny światowej w 1914 r., gdy przez pięć tygodni przez Gotkowice przebiegała linia frontu austriacko – rosyjskiego. Podobnie mogło być w czasie II wojny światowej, gdyby Niemcy zdążyli obsadzić wszystkie, przygotowane przez siebie fortyfikacje i umocnienia w naszym regionie. Można przytoczyć nazwy miejscowości z naszego regionu, które już niestety nie istnieją. Przykładowo:  Przeczina w okolicy Ojcowa, istniejąca jeszcze w 1518 r., Wszęcin (Wschanczin, Wsiaczin) w okolicy Paczółtowic, istniejący w 1498, 1509 i 1548 r. Spacerując np. po Bieszczadach, można się natknąć w środku lasu na zdziczałe drzewa owocowe, co jest świadectwem istnienia tam jakiejś miejscowości, podobnie jak na Wołyniu, gdy w 1943 r. wymordowano mieszkańców polskich, a zabudowania spalono i pozostały tylko puste pola.

Swoistym wotum za przetrwanie wsi przez wszystkie dziejowe burze jest wybudowana pięknakaplica pod wezwaniem Świętych Piotra i Pawła. 2 lipca 2006 r. nastąpiła wspaniała uroczystość jubileuszowa Gotkowic z udziałem władz świeckich, a przede wszystkim kościelnych, w osobie Jego Ekscelencji śp. ks. bpa Adama Śmigielskiego, byłego proboszcza naszej parafii, ks. kan. Andrzeja Ciesielskiego i innych księży towarzyszących.

Uroczystość odpustowa w Gotkowicach w niedzielę 26 czerwca 2016 r. będzie kolejną okazją do dziękczynienia Opatrzności Bożej, w Roku Miłosierdzia, za opiekę przez minione wieki oraz prośby o łaskę dla następnych pokoleń.

    

 

Jego Ekscelencja ś.p. ks. bp Adam Śmigielski po uroczystej Mszy św. w kaplicy, przemaszerował z mieszkańcami przez całą wieś do remizy OSP, gdzie odbyła się świecka część obchodów jubileuszu.

di.jpg
dk.jpg
2011 Z DZIEJÓW PARAFII 10 lat po wielkim jubileuszu Gotkowic (33).
Powered by Joomla 1.7 Templates